|
Wpisany przez opr.pp
|
|
czwartek, 09 lutego 2012 15:44 |
|
(GŁOGÓW) Dwuletnia odsiadka grozi 42-latkowi, który znęcał się nad swoim czworonogiem. Mężczyzna przez tydzień nie karmił psa, którego trzymał w szopie na terenie swojej posesji. Zwierzę zdechło, a jego żołądku znaleziono jedynie ściółkę, kamyki i ziemię.
Wczoraj (8 bm.) po południu policyjny patrol ustalił, że w szopie na terenie prywatnej posesji leżą zwłoki psa rasy mieszanej. W pomieszczeniu nie było ogrzewania, a już na miejscu weterynarz stwierdził, że czworonóg był poważnie wychudzony i od dłuższego czasu go nie karmiono. Sekcja zwłok potwierdziła tę opinię. Pies miał w żołądku jedynie ściółkę, kamyki i ziemię.
Podczas wizyty funkcjonariuszy właściciel zwierzęcia, 42-letni głogowianin, miał w organizmie ponad 1,7 promila alkoholu. Pytany o przyczyny śmierci psa stwierdził, że od miesiąca trzymał go w szopie, a od tygodnia nie zanosił mu jedzenia. Nie potrafił wyjaśnić, dlaczego.
Za znęcanie się nad czworonogiem i doprowadzenie go do śmierci mężczyźnie grozi dwuletni pobyt w więziennej celi.
Fot. Karol Węglewski
|