|
Wpisany przez Administrator
|
|
wtorek, 14 lutego 2012 18:32 |
|
SLD wybiera nowego szefa. Po raz pierwszy w polskiej polityce wybory będą powszechne i bezpośrednie. Tak zdecydowała Krajowa Rada SLD. Zatem krzyżyk przy nazwisku swojego kandydata będzie mógł postawić każdy członek. Mało tego, każdy przedstawiciel ugrupowania może ubiegać się o fotel przewodniczącego. Oczywiście o ile przedtem zbierze sto podpisów poparcia kolegów z partii. Legniczanie nie muszą się martwić. Tutejsza organizacja powiatowa partii liczy 195 szabel. Może więc sobie wystawić choćby nawet i dwóch kandydatów. Zatem kwietniowe wybory zapowiadają się ciekawie. Kazimierz Hałaszyński, radny i szef legnickiego SLD, może się zmierzyć z ekspremierem Leszkiem Millerem. A zebranie stu podpisów to dla radnego betka. Już dziś wiadomo, że poparcia udzieli mu cała partyjna frakcja palących. Hałaszyński nie dementuje informacji. Natomiast Ryszard Kalisz i Magdalena Piekarska publicznie oświadczyli, że o fotel bossa krajowych struktur nie zamierzają się ubiegać. Wyniki poznamy po 14 kwietnia. Interesujące, w jaki sposób przebiegnie rywalizacja. Otóż po zatwierdzeniu listy kandydatów każdy członek SLD otrzyma (do 30 marca) na swój adres przesyłkę, która zawierać będzie dwie zamknięte koperty. W jednej będzie login i hasło do głosowania w internecie, druga zawierać będzie kartę do głosowania korespondencyjnego. Metodę oddawania głosu każdy wybiera indywidualnie. Nie wolno otwierać obu kopert. Jedną z nich w nienaruszonym stanie trzeba będzie odesłać do sztabu wyborczego, by wykluczyć możliwość oddania dwóch głosów. FGH
|