konkrety
Czytasz i wiesz!
Temat tygodnia

Magazyn firmowy

Grafika
Łemkowie podbili Polsat
wtorek, 15 maja 2012
Łemkowski zespół Lemon zwyciężył w polsatowskim programie „Must be the music”. Trzech spośród pięciu muzyków pochodzi z regionu legnickiego, dwóch skończyło IV LO w Legnicy. W wielkim finale programu grupa pokonała hip-hopowy skład Najlepszy Przekaz w Mieście. Igor Herbut z... Więcej…
Bułka z masłem
wtorek, 15 maja 2012
Eksprezes Zagłębia Lubin Robert Pietryszyn, który zostawił po sobie nowy stadion, zasiadł u steru spółki Wrocław 2012, która zarządza nowym stadionem miejskim areną Euro 2012. To wcale nie znaczy, że jego praca będzie już tylko lekka, łatwa i przyjemna. Budowanie stadionu było... Więcej…
Kot jubilat
wtorek, 15 maja 2012
– Jakimś cudem poszedłem i zapytałem, czy mogę być na próbach, bo chciałbym zobaczyć, jak się teatr robi. Dyrektor powiedział, że nie bardzo, ale jest kółko amatorskie i tam się zgłosiłem – tak jubilat (35 lat!), aktor Tomasz Kot przypomniał sobie licealne czasy w rodzinnej... Więcej…
Home Aktualności Między gminą a agencją

Flexi

Między gminą a agencją PDF Drukuj Email
Wpisany przez Honorata Rajca   
środa, 15 lutego 2012 11:22

(LEGNICA) - Tutaj się nie da żyć. Kilka miesięcy temu na korytarzu z sufitu runął tynk. W mieszkaniach panuje wilgoć i grzyb, fundamenty zalewa woda. Agencja nie kwapi się do remontu. Kiedy chciałem wykupić mieszkanie, powiedziano mi, że na razie nie mam na co liczyć. Pracuję, nie zalegam z czynszem, chcę mieszkać jak człowiek - mówi Zbigniew Jurkowski, lokator budynku w Ziemnicach, którym dysponuje Agencja Nieruchomości Rolnych.

Przy ul. Śródpolnej 1 w Ziemnicach znajduje się sześć mieszkań. Zajmują je rodziny bądź byli pracownicy Państwowego Gospodarstwa Rolnego w Kunicach i związanych z nim zakładów. Po likwidacji PGR-ów, w latach 90. obiekt, jak tysiące innych, przejęła Agencja Nieruchomości Rolnych, i wciąż pozostaje on w jej dyspozycji. Większość najemców nie jest bowiem zainteresowana wykupem. Budynek, który miejscowi nazywają pałacem, jest spory. Jego remont i utrzymanie oznaczają więc spore koszty. A tu większość mieszkańców żyje z miesiąc na miesiąc. Nie stać ich na naprawę wieloletnich zaszłości. Ci, którzy radzą sobie lepiej, męczą się razem z nimi.

Zasypali problem

- Według protokołu z lustracji stan techniczny budynku jest dobry. Natomiast zawilgocenie ścian piwnic i stropu na parterze zezwala na eksploatację i nie zagraża bezpieczeństwu ludzi. Remontu wymaga jedynie opaska wokół budynku i elewacja – mówi Marzenia Szocińska-Klein, rzecznik prasowy wrocławskiego oddziału ANR.

Najemcy skarżą się, że agencja ich lekceważy i zwleka z każdym remontem.

- Nie dziwię się tym, którzy nie płacą czynszu. Na naprawę sufitu czekaliśmy kilka miesięcy. Woda w piwnicy pokazała się już parę lat temu. Wydeptywaliśmy ścieżki, żeby coś z tym zrobiono. I zrobiono. Fachowcy piwnicę do połowy zasypali piaskiem i tyle. Oczywiście nadal jest mokro, a woda podmywa ściany. Boimy się, że budynek w końcu się zawali - denerwuje się Zbigniew Jurkowski.

Trzeba czekać. Procedury!
Agencja odbija piłeczkę.
- Do naprawy sufitu na klatce schodowej przystąpiono natychmiast. Ale remont wymagał ingerencji w konstrukcję stropu. Należało więc wykonać dokumentację i uzyskać pozwolenie na budowę. To czasochłonne procedury. Natomiast w tym roku planuje się wykonanie opaski i zdiagnozowanie przyczyn zawilgocenia piwnic – tłumaczy Marzena Szocińska-Klein.

Cały artykuł w najnowszym (15 bm.) numerze Tygodnika Konkrety.pl.

Fot. Karol Węglewski

 

budkom

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 11 gości 
hages













"Euro-Finanse"





eland



© 2011 Konkrety24.pl - Tygodnik Zagłębia Miedziowego