konkrety
Czytasz i wiesz!
Temat tygodnia

Magazyn firmowy

Grafika
Łemkowie podbili Polsat
wtorek, 15 maja 2012
Łemkowski zespół Lemon zwyciężył w polsatowskim programie „Must be the music”. Trzech spośród pięciu muzyków pochodzi z regionu legnickiego, dwóch skończyło IV LO w Legnicy. W wielkim finale programu grupa pokonała hip-hopowy skład Najlepszy Przekaz w Mieście. Igor Herbut z... Więcej…
Bułka z masłem
wtorek, 15 maja 2012
Eksprezes Zagłębia Lubin Robert Pietryszyn, który zostawił po sobie nowy stadion, zasiadł u steru spółki Wrocław 2012, która zarządza nowym stadionem miejskim areną Euro 2012. To wcale nie znaczy, że jego praca będzie już tylko lekka, łatwa i przyjemna. Budowanie stadionu było... Więcej…
Kot jubilat
wtorek, 15 maja 2012
– Jakimś cudem poszedłem i zapytałem, czy mogę być na próbach, bo chciałbym zobaczyć, jak się teatr robi. Dyrektor powiedział, że nie bardzo, ale jest kółko amatorskie i tam się zgłosiłem – tak jubilat (35 lat!), aktor Tomasz Kot przypomniał sobie licealne czasy w rodzinnej... Więcej…
Home Aktualności Rzucił matką o ścianę

Flexi

Rzucił matką o ścianę PDF Drukuj Email
Wpisany przez Krystyna Nikończuk   
środa, 15 lutego 2012 11:17

(REGION) Leszek S. miał życiorys niebieskiego ptaka - był głównie na utrzymaniu matki staruszki. Do tego jeszcze policja założyła mu niebieską kartę, bo znęcał się nad swoją żywicielką.

Ponadpięćdziesięcioletni mężczyzna był kawalerem, nie miał nikogo na utrzymaniu, martwił się tylko o pieniądze dla siebie, a właściwie zmartwienie to przerzucał na matkę.

Haracz od matki
Leszek S. czasem imał się prac dorywczych, ale na niewiele to starczało. Nierzadko chciał wypić coś mocniejszego, a przy tym zapalić. Do sfinansowania nałogów nic tak dobrze się nie nadawało jak emerytura matki. Wymuszał więc na niej niejako haracz, ażeby wymusić, zastraszał staruszkę.

Wyzywał ją od najgorszych, groził, że pobije, i nie był gołosłowny, a nawet zabije. W końcu matki zawsze były od tego, by spełniać życzenia synków, choćby 50-letnich, wszak synem jest się do końca życia. Kiedy Leszek S. się już napił, też było niedobrze. Wszczynał awantury, nie pozwalał staruszce na spokojny sen, trzaskał drzwiami. Nigdy nie wiadomo było, która noc pójdzie na stracenie. Staruszka sprawę zgłaszała na policję, a ta założyła mi niebieską kartę.

Mówił, że się zaopiekuje...
Awantura wywołana 30 października minionego roku była szczególna. Kobieta na początku miesiąca zaniemogła i niemal cały czas leżała w łóżku. Syn zobowiązał się nią opiekować. A nic tak nie ośmiela brutali jak bezbronność ofiary. Napastnik nie ryzykuje niczym i może się przy tym wyżywać, ile potrzebuje dla ukojenia swojej agresji.

Cały artykuł w najnowszym (15 bm.) numerze Tygodnika Konkrety.pl.

Fot. Karol Węglewski

 

budkom

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 15 gości 
hages













"Euro-Finanse"





eland



© 2011 Konkrety24.pl - Tygodnik Zagłębia Miedziowego