|
(LEGNICA) W Legnicy powstał Związek Pracodawców Aptek – Porozumienie Dolnośląskie. W ten sposób farmaceuci chcą bronić swoich interesów. – Na nic zdał się protest, nic nie zrobiła dla nas też Naczelna Izba Aptekarska. Dłużej nie możemy sobie pozwolić na takie traktowanie – tłumaczy jedna z założycielek ugrupowania, Barbara Makuła.
Nie milkną echa ustawy refundacyjnej, która weszła w życie na początku br. Ostatnio aptekarze próbowali walczyć o swoje, organizując protest i strasząc wprowadzeniem strajku włoskiego. Akcja nie przyniosła jednak rezultatu i po tygodniu informacje o „Godzinie dla NFZ” zniknęły z witryn.
– Rzeczywiście protest nic nie dał, ale nic nie zrobiła dla nas też Naczelna Izba Aptekarska – narzeka właścicielka kilku aptek w Legnicy, Barbara Makuła. – Zawsze siedzieliśmy cicho i robiliśmy swoje, bo ceniliśmy etykę zawodową. Dłużej jednak nie możemy sobie pozwolić na takie traktowanie. Tym bardziej, że mamy na uwadze dobro pacjentów, a ta sytuacja w nieprawdopodobnym wręcz stopniu odbija się właśnie na nich.
Dlatego w minioną środę (1 bm.) legniccy aptekarze spotkali się, aby wzorem lekarzy powołać do życia ugrupowanie farmaceutów i właścicieli aptek. Już na pierwszym oficjalnym spotkaniu do Związku Pracodawców Aptek – Porozumienia Dolnośląskiego zapisało się 79 osób. Jego założyciele przekonują, że prace nad pierwszymi inicjatywami już trwają, choć nawet nie zakończył się jeszcze proces rejestracyjny.
– Związek ma na celu obronę naszych przedsiębiorstw i miejsc pracy, a także umożliwienie godnego wykonywania zawodu –wyjaśnia Makuła, która prowadzi aptekę od 18 lat. – Po wprowadzeniu ustawy we własnym zakresie uzupełnialiśmy dane na receptach, korygując je po spotkaniach z lekarzami. Teraz, kiedy możliwe jest nawet zakwestionowanie charakteru pisma, boimy się każdej kolejnej recepty.
Legnicki związek jest jedynym tego typu ugrupowaniem farmaceutów w kraju, dlatego wieść o jego powstaniu szybko się rozniosła. Codziennie do władz stowarzyszenia zgłaszają się nowi członkowie. I to z całej Polski.
– Związek ma zasięg ogólnopolski, w jedności siła – wyjaśnia legnicka farmaceutka. – Obecnie przygotowujemy list otwarty do prezydenta i premiera z prośbą o udostępnienie dokumentów, na podstawie których podpisano ustawę refundacyjną. Kolejny krok to inicjatywa obywatelska, której celem będzie doprowadzenie do nowelizacji.
Fot. Karol Węglewski
|