|
(LEGNICA) Mieszkańcy ul. Kosmicznej w Legnicy protestują przeciwko myjni samochodowej, którą jakiś czas temu zbudowano obok ich bloków. Żądają, by zasłoniły ją ekrany akustyczne lub by właściciel natychmiast zamknął punkt znajdujący się obok marketu Intermarche.
– Myjnia jest czynna całą dobę i wiele osób korzysta z niej w nocy. Znajdują się tu cztery stanowiska. Kiedy woda tłucze o blachę, hałas nie pozwala nam odpoczywać, oglądać telewizji, a nawet spać, a hałas to tylko jeden problem – zaznacza Marianna Kałużna.
– Dlaczego spółdzielnia nie zadbała o nas i nie wynegocjowała budowy ekranów akustycznych?! Przecież jesteśmy jej lokatorami. A zanim rozpoczęto budowę, zgłaszaliśmy obawy, że będzie to uciążliwe – mówi Franciszek Bzowy.
Legniczanie wystosowali pismo do spółki Tratwa, która prowadzi myjnię przy markecie Intermarche. Podpisało się 120 osób. – Na razie jest zima i okna są pozamykane. Co będzie latem? W dodatku myjnia jest bezdotykowa, woda uderza więc o samochód pod ciśnieniem, a wokół roznoszą się chemikalia. Wiatr przenosi je na nasze okna i balkony. Gołym okiem widać smugi i zbrylony wosk. Jesteśmy więc narażeni na ciągły kontakt z detergentami. To szkodzi naszemu zdrowiu – podkreśla Elżbieta Szklarz.
– Mokry kurz, mydliny i zapach rozpuszczalnika czuć nie tylko na podwórku, ale i w mieszkaniach. To uciążliwe sąsiedztwo. Dlaczego właściciel nie pomyślał wcześniej, by nas przed tym chronić? On zarabia, a my cierpimy. Sam pewnie mieszka w ciszy i spokoju. A ja wiśni spod okien nie będą mogła narwać na kompot dla wnuczki, bo spryskane chemią – denerwuje się Zofia Mielniczuk.
Wiceprezes Legnickiej Spółdzielni Mieszkaniowej tłumaczy, że mieszkańcy ul. Kosmicznej nie wnosili zastrzeżeń co inwestycji na etapie jej konsultowania. Jedyny warunek postawili lokatorzy bloków naprzeciwko Kosmicznej, których domy stoją najbliżej myjni. Zastrzegli, że ich budynki ma osłonić wysoki parkan.
– I inwestor to wykonał. Nie przypuszczaliśmy, że będą jakieś protesty. Natomiast pismo od lokatorów przyjęliśmy do wiadomości. Teraz czekamy na odpowiedź firmy. Być może prowadzący nie będzie się sprzeciwiał i zabezpieczy teren. Jeśli nie, będziemy rozmawiać w imieniu lokatorów. Bo rzeczywiście, jeśli punkt jest czynny całą dobę, powinien być osłonięty – mówi Grzegorz Lewandowski.
Cały artykuł w najnowszym (8 bm.) numerze Tygodnika Konkrety.pl.
Fot. Karol Węglewski
|