|
Wpisany przez pp
|
|
środa, 08 lutego 2012 11:56 |
|
(REGION) Wykonawca się martwi, a kierowcy radują. Konsorcjum Egis-Strabag, które odpowiada za wybudowanie bramek do pobierania opłat na autostradzie A4 ma problemy z wywiązaniem się z terminów. Za przejazd odcinkiem z Wrocławia do Gliwic zapłacimy zatem najwcześniej w kwietniu br.
Za każdy przejechany kilometr zapłacimy 20 gr, a pokonanie odcinka z Wrocławia do Gliwic uszczupli nasze portfele o sumę około 33 zł. Motocyklistów będzie to kosztować o połowę mniej, a kierowcy samochodów ciężarowych i autobusów zapłacą od 23 do 50 gr, w zależności od tonażu.
Stawki za korzystanie z odcinka autostrady, który dotychczas był bezpłatny wejdą w życie w kwietniu br., o ile wykonawca nie zaliczy kolejnych wpadek. Początkowo opłaty miały obowiązywać już od października ub.r., ale konsorcjum Egis-Strabag nie zdążyło zakończyć prac, które obejmują przygotowanie kompleksowej infrastruktury do pobierania opłat za przejazd. Nie udało się to również w drugim terminie (grudzień ub.r.) i obecnie to od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zależy, czy wykonawca zapłaci karę i ewentualnie jaka będzie jej wysokość.
Kierowców te opóźnienia mogą co najwyżej cieszyć. Dopóki budowlańcy nie zakończą prac, z wdrażaniem komputerowego oprogramowania nie ruszy firma Kapsch. To będzie natomiast oznaczać, że wbrew zapowiedziom, A4 wciąż pozostaje bezpłatna.
Fot. Honorata Rajca
|