|
(LEGNICA) Właściciel dawnej szkoły parafialnej, który pozwolił na skucie renesansowych obramowań okien i chciał je zastąpić styropianem, poszedł po rozum do głowy. Skandaliczne błędy w remoncie budynku, wskazane i napiętnowane przez media i konserwatora zabytków, mają zostać naprawione.
Nasza interwencja odniosła skutek. Zniszczony w centrum miasta zabytek ma zostać naprawiony.
– Właściciel przygotował nowy projekt budowlany i uzyskał u mnie pozytywną recenzję – zaznacza Zdzisław Kurzeja, konserwator zabytków. – Dlatego pozwoliłem na kontynuowanie prac budowlanych, których prowadzenia zakazałem przed dwoma miesiącami.
Budynek dawnej szkoły parafialnej przy ul. Św. Piotra to cenny zabytek. Najstarsza szkoła na Śląsku, a dla Legnicy obiekt historyczny wysokiej rangi, został poważnie okaleczony. Kiedy sprawa ujrzała światło dzienne, właściciel udawał, że działał w uzgodnieniu z konserwatorem.
– Liczy się dla mnie każdy grosz – przekonywał Mariusz Łukaszewski. – Opaski okienne są wykonane z tynku i bardziej opłacało się zrobić nowe, niż ratować stare. Nie można było ich naprawić i konserwator o tym wie – zapewniał.
Dlatego skutych zostało 20 oryginalnych obramowań. Reszty budowlańcy zwyczajnie nie zdążyli zniszczyć, bo rusztowanie nie sięgało dalszej części elewacji, a zabrakło kilku dni na jego przestawienie.
Po interwencji konserwatora prace wstrzymano. Od miesięcy wisząca na rusztowaniu płachta straszy przechodniów i burzy estetykę okolicy. Z relacji konserwatora wynika, że właściciel sprawą się przejął i zamierza przy użyciu profesjonalistów odtworzyć zniszczone elementy. Czas na to ma do 2013 r.
– Po rozmowach z właścicielem jestem dobrej myśli, teraz musi być już tylko lepiej – wzdycha konserwator Kurzeja.
Dawna szkoła parafialna to jeden z nielicznych w mieście zabytków tej rangi, który przeszedł w prywatne ręce. Stara wszechnica korzeniami sięga początków XIII w. Swój obecny wygląd zawdzięcza gruntownej przebudowie pod koniec XVI w., II piętro dobudowano w 1869 r. Wejście główne zdobi renesansowy portal z 1581 r. (pochodzi z jednej z kamienic wyburzonych pod koniec lat 60. na ulicy Panieńskiej ). Najznakomitszym wychowankiem, a następnie profesorem szkoły św. Piotra i Pawła, był Witelon. Innym wybitnym uczniem był urodzony w Legnicy Jerzy Liban.
Tablica pamiątkowa z 1959 r. informuje, że szkoła istniała w budynku do 1826 r. Prawdopodobnie aż do 1945 r. był on w rękach Kościoła. Do zakończenia wojny siedzibę miały tu siostry zakonne. W 1945 r. budynek przejęli Rosjanie i urządzili w nim szpital. 1 maja 1947 r. większą jego część otrzymała straż pożarna. Drugie piętro, po wybiciu przejścia między budynkami, zajmowało Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Przejście niedługo potem zamurowano i straż przejęła cały budynek. Mieściła się w nim do 2001 r.
Fot. Karol Węglewski
|